Uncategorized

Rimmel Salon PRO 701 Jazz Funk, bo jeszcze mamy lato

Kto zna lakiery Rimmel z serii Salon PRO, to wie, że ich nie sposób nie kochać. To była miłość od pierwszego pomalowania. Jakbym miała nieograniczony budżet, brak wyrzutów sumienia, i miejsce, to kupiłabym wszystkie lakiery z tej serii, serio. Niestety dotarło do mnie, że nie warto mieć wszystkie kolory tęczy w szufladzie, bo często moje paznokcie strzelają mi focha i muszę im robić odpoczynek. Dziś mój faworyt tego lata, uwielbiam ten kolor: Jazz Funk.

Rimmel Salon PRO 701 Jazz Funk

lakier Rimmel Salon PRO 701 Jazz Funk

KOLOR:

Piękny, nasycony róż. Taki róż, który kiedyś mógł być czerwienią. Ciężko ten kolor określić jednoznacznie, bo w każdym świetle wygląda inaczej. Mnie w stu procentach zachwyca, jest alternatywą do klasycznej czerwieni, gdy się chce, aby dłonie wyglądały bardziej dziewczęco, ale dalej klasycznie. Dodaje niezły akcent do minimalistycznego stroju. 

PĘDZELEK:

Uwielbiam pędzelki lakierów z tej serii. Za to właśnie najbardziej je ubóstwiam, za pędzelek idealnie giętki i szeroki. Świetnie wyprofilowany. Malowanie nim paznokci to czysta przyjemność. 
Rimmel Salon PRO 701 Jazz Funk szeroki pędzelek

KONSYSTENCJA / KRYCIE:

Pierwsza warstwa kryje bardzo dobrze. Dla wprawionych osób może być wystarczająca. Ja dla pewności dodałam drugą. Krycie dwóch warstw jest idealne. Nie mogę nic zarzucić konsystencji. Cała formuła tych lakierów jest rewelacyjnie dopracowana. Malowanie nimi paznokci to krótka i łatwa przyjemność. 

TRWAŁOŚĆ:

Ten lakier zaczął odpryskiwać mi po 3 dniach, ale to była wina stanu moich paznokci. Generalnie lakiery z serii Salon Pro trzymają się minimum 5 dni przy dobrej kondycji paznokci. Jak doda się utwardzać to wytrzymają 7 dni. Jak dla mnie są niezawodne.

CENA / DOSTĘPNOŚĆ:

Regularna cena to ok. 18,99 zł w Rossmannie. Dosyć sporo, choć nie ukrywam, że lakier jest naprawdę dobrej jakości. Ja kupiłam go podczas promocji -49% w Rossmannie. Można go dostać w Rossmannie (zdarzają się na niego promocje) w Naturze, Super Pharm. 
A pomyśleć, że kiedyś z różem było mi nie po drodze…