Uncategorized

MOJA KOLEKCJA ESSIE

Nie raz nie dwa prezentując lakiery Essie ciągle podkreślałam fakt, że bardzo cenię sobie lakiery tej marki. Kupowanie ich jest już tak jakby nałogiem i sprawia mi wielką przyjemność. Oczywiście sama marka jest dosyć popularna wśród blogerek. Ma dużo zwolenniczek, choć przeciwniczek też nie brakuje. Ja doceniam fenomen tych lakierów, aczkolwiek już coraz mniej mnie kusi kupowanie nowości. Zanim Wam przedstawię wszystkie kolory, chciałabym Wam przybliżyć dlaczego lubię tą markę. 

DLACZEGO LUBIĘ ESSIE?

  • Kolory
Wybór kolorów ogromny. Uwielbiam stać przed szafą Essie i przyglądać się wszystkim buteleczkom. Najbardziej przyciągają mój wzrok pastele. Bardzo podoba mi się to jak są kolorystycznie ułożone w szafie. Żadna marka (oprócz tych profesjonalnych) nie ma tak ogromnego wyboru kolorystycznego. Myślę, że to jest właśnie fenomen tej marki. Niestety ostatnio zauważyłam, że coraz to nowsze kolekcje, które wychodzą duplikują już swoje kolory a różnica pomiędzy poszczególnymi buteleczkami jest bardzo niewielka.
  • Konsystencja / Krycie
Większość lakierów Essie mam o wykończeniu kremowym, które standardowo lubi smużyć. Jednak w przypadku tej marki rzadko się to zdarza. Dwie warstwy w wielu przypadkach zapewnia piękne krycie bez smug. Gdy tylko się spieszę zawsze sięgam po Essie, bo wiem, że najłatwiej i najszybciej pomaluję właśnie tym lakierem paznokcie. Konsystencja też jest w wielu przypadkach bardzo przyjemna. Niestety jak zauważycie na poniższych zdjęciach, niektóre lakiery mają tendencję do rozwarstwiania się, jednak po wymieszaniu (lakiery zawierają metalowe kuleczki) warstwy się dobrze łączą a lakier nie ma szkodliwego wpływu na nasze paznokcie. To rozwarstwianie nie ma też wpływu na jakość lakieru.
  • Trwałość
Większość lakierów Essie, które posiadam wytrzymuje na moich paznokciach około 5 dni. Nie jest to fenomen ponieważ sporo innych, tańszych marek (dzięki top coat’owi) też tak długo się trzyma. Jednak bardzo rzadko te lakiery u mnie odpryskują, jedynie ścierają mi się końcówki. Kilka razy pozwoliłam sobie pomalować paznokcie bez wspomagaczy i wniosek jest jeden – są to lakiery, które także bez top coat’u są wstanie wytrzymać dobre 5 dni. 
  • Pędzelek
To chyba dzięki pędzelkowi także zakochałam się w tych lakierach. Wszystkie pędzelki są identycznej jakości, wyprofilowane i o jednakowej elastyczności. Zarówno szerokie pędzelki (wersja europejska) jak również cienkie pędzelki (wersja amerykańska) mają ogromny wpływ na wykończenie oraz przyjemność z malowania. 

PREZENTACJA:

To buy or not to buy – pastelowy, jasny fiolet z domieszką błękitnego shimmer’a
Boxer shorts – pastelowy błękit z domieszką fioletu
No more film – granat

Maximillian Strasse Her– chłodna miętowa szarość
Turquoise & caicosmorska zieleń

Mojito madness – intensywna zieleń

Neo Whismical– jasny pastelowy fiolet o kremowym wykończeniu
Demure Vix- brudny fioletoróż z shimmerem
Master Plan –  szarobeżowy

Muchi Muchi – delikatny jasnorówżowy
Virgin Orchid – jasnoróżowy z brzoskwiniowozłotym shimerem
Cascade Cool – intensywny różowy z domieszką fioletu
Flawless – intensywny różowy
All tied up- brudny róż z domieszką brązu i złotym shimmerem

Big Spender – ciemny fiolotoworóżowy
The Lace is on – mieszanka różu i fioletu z drobinkami
Bahama mama – śliwkowy fiolet

Podoba się Wam moja kolekcja? Które z tych lakierów macie w swoich zbiorach? 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!