Uncategorized

MAKIJAŻ MAKEUP REVOLUTION EYES LIKE ANGELS

Miałam 10 lat, gdy pierwszy raz babcia kupiła mi cienie do powiek. W pudełeczku znajdowały się 3 cienie w odcieniach zieleni. Pierwszy był bardzo jasny – prawie biały z delikatną domieszką zielonego, drugi był jasnozielony (seledynowy), a trzeci ciemnozielony, taka butelkowa zieleń. Wykończenie było powiedzmy matowe, ale to koło matu tego, który znamy dzisiaj, nawet nie stało. Paletka ta była słabo napigmentowana, co w sumie mi nie przeszkadzało, bo makijaż musiałam robić ukradkiem przed rodzicami. 
Teraz pod dostatkiem mam zarówno pojedynczych cieni do powiek, mini paletek, czy dużych palet. Kolory po, które sięgam najczęściej to beże, brązy, szarości, brudne róże. Rzadko na co dzień sięgam po kolory, a na pewno już nie po te zdecydowane. Wyraźne kolory mam zarezerwowane na większe wyjścia, dlatego nie za wiele mam paletek, w których dominują kolory. Choć nie ukrywam uwielbiam bawić się nimi i w zaciszu domowym lubię sama sobie coś zmalować, ot tak na poprawę humoru.
Przeglądając asortyment drogerii Kosmetykomania natknęłam się na bardzo ciekawą paletkę sławnej już firmy Makeup Revolution. Zaciekawiły mnie kolory, które ze sobą mogą tworzyć niebanalne połączenia. Zdecydowałam się na Eye Like Angels ze względu na zielenie, które ta paletka zawiera. Nieskromnie przyznam, że zieleń bardzo pasuje mi do tęczówki oka i jest fajną alternatywą do „nudnych” biurowych makijaży. Nie mogłam się doczekać aż dotrze do mnie paczka od kosmetykomania.pl, i wreszcie otworzę Makeup Revolution Eye Like Angels. Paletka ta zawiera sporo nietypowych kolorów, które ciężko znaleźć w innych zestawach. Makeup Revolution Eye Like Angels to nie tylko zielenie, ale też niebieskości, fiolety i delikatne perełki. Całą paletą możemy stworzyć makijaż biurowy, wieczorowy, bądź pobawić się i puścić wodze fantazji, by stworzyć jakiś kreatywny malunek. 
Makeup Revolution Eye Like Angels kosztuje jedynie 39,90 zł a dostaniemy za to 32 mocno napigmentowane cienie. Zdecydowana większość ma wykończenie perłowo – metaliczne, brak w niej matów, kilka cieni jest satynowych. Kosmetyki Revolution charakteryzują się dość solidnymi opakowaniami. W tym przypadku też tak jest, kasetka wykonana jest starannie, jest ciężka i można na niej polegać w podróży. Jedyny mankament to fakt, że złoty napis dosyć szybko się ściera. Cienie należy nakładać ruchem wklepującym, bo niestety one mają tendencję do osypywania się. Nałożone na dobrą bazę fajnie można rozterzeć. Konsystencja tych cieni też różni się od innych, ponieważ cienie są lekko mokre, dzięki temu ładnie się mienią na powiece. 
Nie mogłam sobie odpuścić tej kolejnej paletki, bo pigmentacja jest rewelacyjna w takiej cenie. Ogólnie produkty Makeup Revolution robią furrorę, ponieważ jakość w stosunku do ceny jest tutaj zdecydowanie na plus. Kilka blogerek porównało tą paletę do paletek marki Sleek, twierdząc, że jakość jest podobna. Ja osobiście uważam, że paletka Makeup Revolution Eye Like Angels jest zdecydowanie lepsza od Sleeka, ponieważ za tą samą cenę możemy dostać 2 razy więcej cieni, o fajnej kremowej konsystencji, która moim zdaniem jest dużo lepsza od konsystencji cieni Sleek. 

MAKIJAŻ MAKEUP REVOLUTION EYES LIKE ANGELS




A Ty skusisz się na  Makeup Revolution Eye Like Angels? Co sądzisz o makijażu?