Uncategorized

Nowości października

Z ręką na sercu przyznaję, że z całych sił staram się nie kupować jak popadnie. Wszystko z rozsądkiem, tylko same potrzebne kosmetyki. Coraz bardziej przekonuję się do kosmetycznego minimalizmu, jakkolwiek to irracjonalnie brzmi z ust osoby, która jest uzależniona od zakupów. Nawet nie jest mi ciężko wytrzymać. Kilka głębszych wdechów w Rossmannie i Super Pharm, a ciągotki ustępują. No cóż jednak kapryśna cera i pogarszający się jej stan z dnia na dzień sprawiła, że musiałam się zabezpieczyć w nową broń z Ziaji.

1. Ziaja oczyszczanie – liście manuka pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom

2. Ziaja oczyszczanie – liście manuka krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

3. Ziaja Med – SPF 50+ matujący krem do twarzy

Tak, jestem kolejną blogerką, która skusiła się na serię Ziaji liście manuka. Ciężko było się oprzeć, bo opinii było wiele, w tym przeważająca ilość tych pozytywnych. Na razie z tych dwóch używam kremu na noc, i muszę przyznać, że polubiłam od pierwszego użycia. Jeśli chodzi o krem z filtrem to trzymajcie kciuki, żebym go używała. Bo wiecie jak to ciężko wyrobić w sobie ten nawyk używania kremu z wysokim SPF. 

4. Clarisonic Mia 2 soniczne oczyszczanie twarzy

Ten zakup to spełnienie marzenia. Oj długo, ale to długo się do tego zakupu przymierzałam, czytałam, sprawdzałam, oglądałam. Spisywałam za i przeciw. No cóż, ciężko wydać tyle kasy naraz, ale mam nadzieję, że ta inwestycja mi się po prostu opłaciła. Poza tym skorzystałam ze zniżki 20% w Sephorze, więc udało się co nieco zaoszczędzić. Korzystam już trochę, i pierwsze wrażenie jest mega. Potrzymam Was trochę w niepewności, bo chcę się przyłożyć do jej recenzji.

5. Colour Alike Maltanka
6. Colour Alike O w bombkę
7. Colour Alike Figa z makiem
8. Colour Alike Jeżyce
9. Colour Alike Bamberka

Wiem, wiem, to już jest swoisty lakieroholizm. Miałam nie kupować więcej lakierów, a wyszło jak zawsze. Co ja na to poradzę, to jest już silniejsze ode mnie. Lakiery kupiłam w naprawdę niezłej cenie, bo trafiłam na wyprzedaż u Szajbuska lakierowo – kosmetyczna. Na lakiery Colour Alike ślinię się już kilka dobrych miesięcy, więc mam nadzieję, że na tym poprzestanę. (Czy ja kiedyś w końcu przestanę się okłamywać?) Dobrze, że komornik jeszcze nie przejął mi pensji.
 
Więcej grzechów nie pamiętam, ale niczego nie żałuję. A Wasze uzależnienie postępuje czy usilnie walczycie?

Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do  Newslettera. Ciekawe inspiracje znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin. Bądź na bieżąco!