Uncategorized

Recenzja: Miss Sporty Liquid concealer

 Gdy publikuję jakiś makijaż, zawsze do cieni pod oczami używam korektora z Miss Sporty. Trafiłam na niego dosyć przypadkiem, kiedy nie byłam zadowolona z poprzedniego, wybrałam się do Rossmanna i wziełam pierwszy lepszy, który miał fajną szczoteczkę. Nie lubię korektorów w słoiczku, ponieważ potrzebowałabym dodatkowego pędzelka (który zawsze musiałby być czysty). Nie lubię także tych wykręcanych, ponieważ nadmiar produktu zostaje na pędzelku i z czasem zasycha, i ten efekt doprowadzał mnie do szału. Ta postać korektora jak w Miss Sporty najbardziej mi odpowiada. Kosmetyk nakładam pędzelkiem, który jest załączony, i rozcieram (wklepuję) palcem. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno pod oczami, jak również na niedoskonałościach. Pod oczami może trochę osadzać się w zmarszczkach i przez to je uwydatnić, ale nie spotkałam się jeszcze z korektorem, który by tego nie robił. Kolor jest dla mnie jak najbardziej trafiony, aczkolwiek dla bladolicych może być za ciemny. Ten jest najjaśniejszy i o ile się dobrze orientuję, to są tylko dwa kolory do wyboru. Bardzo fajnie się rozprowadza, wtapia się w skóre, lepszy efekt po nałożeniu kremu. Dość wydajny. Zapach nie wyczuwalny. 



Od producenta:

Lekki korektor w płynie, z witaminami E i C (by pielęgnować skórę) Nadaje się zarówno pod oczy jak i do maskowania niedoskonałości cery.
 

Cena: ok. 9zł / 6ml
Jednym słowem dobry produkt za tą cenę. Myślę, że jeśli szukacie dobrego korektora za niewielkie pieniądze to ten jest wart uwagi. Jedyny minus- na pewno nie dla bladolicych. 
Macie swój ulubiony korektor? Może polecacie coś droższego?