Uncategorized

5 pomadek do ust – moje propozycje na karnawał

Jesień i zima to mój ulubiony czas kiedy
można poszaleć z kolorami na ustach. Właśnie w taką porę roku lubię malować
usta, a karnawał motywuje do eksperymentowania w makijażu. Jeśli tak jak ja
uwielbiasz odważne szminki to zachęcam Cię do przeczytania postu o moich
ulubionych kolorach, które będą towarzyszyć mi przez następne kilka tygodni.
Nieprzypadkowo wybrałam prawie same matowe pomadki, a dlaczego przekonasz się
poniżej.
matowe pomadki do ust

NYX Soft matte lip cream – Zurich

Zacznę może od najmniej odważnego moim
zdaniem koloru. Zurich to taka przygaszona brzoskwinka, spokojnie nadająca się
do dziennego makijażu lub do imprezowego smokey eye. Soft matte lip cream to
moje odkrycie z ostatnich kilku tygodni, i pewna odmiana od typowo nudziakowych
kolorów na ustach. Kolor ten będzie pasować osobom o ciepłych lub neutralnych
odcieniach skóry. Zurich to taki dosyć uniwersalny i twarzowy kolor. NYX Soft
matte lip cream
to płynna, delikatnie matowa pomadka, jej aplikacja jest
precyzyjna (bez konieczności użycia konturówki) dzięki aplikatorowi z gąbeczką.
Formuła jest gęsta, kremowa, nie zasycha na ustach tak jak Golden Rose Longstay
Liquid Matte Lipstick
. Jest zdecydowanie przyjemniejsza w noszeniu. W przypadku
NYX Soft matte lip cream – Zurich pigmentacja jest dobra, czerwień ust możemy
pokryć już jedną warstwą, choć dla lepszego efektu zalecam dwie warstwy.
Ogromnym plusem tej pomadki jest to, że nie przesusza ust tak jak większość
matowych pomadek. Niestety z trwałością jest już nieco gorzej w porównaniu do
innych płynnych pomadek matowych. Zapach przypomina pudding waniliowy.

Matowe pomadki do ust, karnawałowe kolory do ust

Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 10

Zdecydowanie nie jest to kolor, który
poleciłabym Ci, gdybyś się wybierała na obiad do babci. Babcia widząc Cię z
takimi ustami na pewno wezwałaby pogotowie, nie słuchając Twoich tłumaczeń, że
czujesz się dobrze. Muszę sama przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłam ten
kolor na moich ustach poczułam się nieswojo. Teraz całkiem nieźle czuję się z
tą szarością, z odcieniami fioletu na ustach. Zdecydowanie kolor dla odważnych
i idealny na karnawałową imprezę. Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick
jest całkiem przyjemna w noszeniu, choć szybko zastyga na skorupkę i delikatnie
się z początku lepi (uczucie to mija w trakcie noszenia). Matowa pomadka do ust
w płynie z Golden Rose nie wysusza ust oraz nie podkreśla suchych skórek, choć
myślę, że to indywidualna sprawa i nie radzę przez kilka dni pod rząd stosować
matowe pomadki. Ta pomadka jest zdecydowanie bardziej trwała niż wcześniej
omówiona NYX Soft matte lip cream – Zurich. Trwałość tutaj jest jej ogromnym
plusem, daje radę wytrzymać jedzenie i picie. Tak jak w przypadku NYX aplikator
jest bardzo wygodny w użyciu, z gąbeczką , dodatkowo jest giętki, co jeszcze
bardziej ułatwia aplikację. Zapach jest dosyć sztuczny,ale nawet przyjemny,
powiedziałabym, że lekko waniliowo – karmelowy. W przypadku koloru nr 10 Golden
Rose Longstay Liquid Matte Lipstick
ma bardzo dobrą pigmentację i już po dwóch
warstwach możemy uzyskać pożądany, „trupi” kolor ust.
Matowe pomadki do ust, karnawałowe kolory do ust

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 11

To jedna z moich pierwszych matowych
pomadek i to dzięki niej powstała moja miłość do matu na ustach. Kolor tej
pomadki to czerwień, w stronę intensywnego różu. Zdecydowanie ten kolor polecam
osobom, które mają chłodną lub neutralną karnację. Nie jest to klasyczna
czerwień, ale jej alternatywa, która nie będzie podkreślać żółtych zębów 😉
Urzekająca w tej pomadce jest pigmentacja, rzadko tak mam, że czerwona szminka
za pierwszym razem równomiernie pokrywa usta. Golden Rose Velvet Matte Lipstick
daje wyraźny kolor ust, jest bardzo przyjemna w noszeniu, ponieważ nie wysusza
(jedynie przy długotrwałym noszeniu). Ja aplikuję tą pomadkę pędzelkiem, dzięki
temu nie muszę używać konturówki, a usta są pomalowane dosyć dokładnie. Velvet
Matte
to moja pierwsza wytrzymała pomadka, której nie trzeba (często) w ciągu
dnia poprawiać, jest w stanie wytrzymać jedzenie i picie. Zapach Golden Rose
Velvet Matte Lipstick
jest dużo delikatniejszy niż poprzednio opisywane
Longstay Liquid Matte Lipstick oraz NYX Soft matte lip cream. Mat jaki możemy
uzyskać dzięki tej pomadce nie jest płaski, jest nieco delikatniejszy niż
Longstay Liquid Matte, wykończenie tej szminki nazwałabym satynowym.
Golden Rose Velvet Matte Lipstick 11


Wibo Lips to kiss Long Lasting Lipstick 7

Jest to jedyna niematowa pomadka wśród
moich karnawałowych propozycji. Kolor tej pomadki nazwałabym „śliwkowe wino”.
Taki idealny „jesienny” kolor. Z racji, że jeszcze nie widziałam
śniegu tej zimy, to ciągle w głowie mi jesień. Pigmentacja kremowej kredki jest
całkiem dobra, ale niepowalająca. Jedna warstwa daje subtelny efekt, dwie
warstwy są dużo wyraźniejsze. Dzięki temu, że jest to pomadka w kredce to jej
aplikacja jest prostsza, łatwiej jest nią obrysować usta. Dzięki kremowej
konsystencji nie daje uczucia ściągniętych ust. Plusem Wibo Lips to kiss Long
Lasting Lipstick
jest to, że nie wymaga temperowania. Opakowanie jej jak na tą
cenę jest dobrej jakości, trwałe, po kilku miesiącach używania nie popsuło się.
Niestety ta pomadka nie należy do trwałych i wymaga poprawek w ciągu dnia lub
imprezy, więc niech Was nie zwiedzie napis „długotrwała” na pomadce.
Zapach tej szminki jest przyjemny, wyczuwalny, ale jednak trochę
„babciny”. Uważam, że jest to dobra kredka w tej cenie, choć szału
nie robi. Lubię ją za kolor, który moim zdaniem jest wyraźny, odważny, ale
nieprzesadzony i dobrze w nim się czuję na co dzień.

Revlon Colorburst Matte Balm 250 Standout Remarquable

To jest moja miłość od pierwszego użycia.
Mimo, iż producent twierdzi, że jest to matowa pomadka, ja tego super matu nie
dostrzegam, ale jestem jej w stanie wszystko wybaczyć. Moim zdaniem pomadka ta
ma bardzo przyjemne satynowe, półmatowe wykończenie. Kolor to piękne klasyczne
wino, które będzie pasować raczej chłodnym i neutralnym typom urody. Zapach tej
pomadki jest miętowy, przypomina Carmex, dzięki temu daje lekki, mroźny efekt
na ustach. Tak jak w przypadku Wibo aplikacja jest bezproblemowa, ponieważ to
kredka (której nie trzeba temperować). Jedna warstwa wyraźnie kryje czerwień ust. Opakowanie jest solidne.
Revlon Colorburst Matte Balm jest rzeczywiście balsamem i nie wysusza ust, ani
nie podkreśla suchych skórek. Wybaczam jej fakt, że nie jest zupełnie matowa,
ale nie można jej zarzucić braku trwałości. Ta pomadka tak jak Golden Rose
Velvet Matte Lipstick 11
przetrwa jedzenie i picie bez poprawek. Koniecznie
przyjrzyjcie się tym pomadkom podczas słynnych rossmannowskich promocji, lub
przejrzyjcie internetowe drogerie.
matowe pomadki do ust
Góra: Golden Rose Velvet Matte / Golden Rose Longstay Liquid Matte Środek: Revlon Dół: Wibo / NYX
Jeśli szukacie trwałej pomadki to koniecznie sprawdźcie te matowe, na nich póki co jeszcze się nie zawiodłam. Aby matowe pomadki nie wysuszały ust, trzeba pamiętać o regularnej ich pielęgnacji. Ja wieczorem nakładam sporą warstwę balsamu do ust, a później drugi raz na noc. Regularnie używam peelingów do ust, możesz wybrać wśród tych gotowych lub spróbować przygotować go sama. Nie poprawiam w ciągu dnia wielokrotnie makijażu ust i kilka dni pod rząd nie używam tej samej pomadki, dzięki temu dodatkowo nie podkreślam suchych skórek.
A jaka jest Twoja propozycja na karnawał? Lubisz matowe pomadki? Która z powyższych najbardziej Ci się podoba?