Uncategorized

Moja codzienna pielęgnacja cery mieszanej / poranna rutyna

Jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej ze skłonnością do trądziku. Pielęgnacja cery mieszanej wymaga sporo zaangażowania i jest bardzo trudna. Ostatnio miałam coraz to większe problemy z trądzikiem, które tylko się nasilały, a ja nie wiedziałam dlaczego. Bardzo nie chciałam iść z tym trądzikiem do lekarza, sama chciałam dojść co jest głównym powodem stanu mojej skóry. Zaczęłam wszystko od początku, odstawiłam wszystkie kosmetyki, które wydały mi się podejrzane oraz zakupiłam nowe, takie, które wybrałam po wielogodzinnych poszukiwaniach. Wiedziałam, że najważniejsza będzie rutyna i systematyczność w stosowaniu odpowiednich preparatów. Dobrze dobrane produkty i regularność to krok do prawidłowej pielęgnacji twarzy.
moja poranna rutyna w pielęgnacji twarzy

Mój cel porannej pielęgnacji:

Do pielęgnacji tak wymagającej cery jak moja podeszłam zadaniowo. Określiłam sobie cel, że muszę pozbyć się trądziku, sama na własną rękę bez pomocy dermatologa. Nie lubię chodzić do lekarzy, zwłaszcza dermatologów, ponieważ mam wrażenie, że bagatelizują moje problemy, a leki przepisują tylko te, które przyniosą im odpowiednie korzyści materialne. Nigdy nie miałam zleconych chociażby dodatkowych badań. Zamiast dermatologa pomocna okazała się Italiana, która sama wygrała walkę z trądzikiem. Przestudiowałam jej bloga od deski do deski i sama skomponowałam dla mnie odpowiedni plan działania. Skupiłam się na kwasach i ich odpowiednich dawkach, aby nie przesadzić i nie osiągnąć odwrotnego skutku, dlatego nie odważyłam się na samodzielne robienie kosmetyków. Na razie używam sprawdzonych, gotowych produktów.

Rutyna / pielęgnacja krok po kroku

Poranne oczyszczanie

Po umyciu zębów, myję buzię pianką głęboko oczyszczającą Pharmaceris T Puri-Sebostatic. Gdy skończył mi się żel Avene Cleanance, postanowiłam używać do mycia twarzy czegoś bardziej delikatnego, ale chciałam, aby jednocześnie produkt był oczyszczający. Wszystkie pianki Pharmaceris posiadają dozownik napowietrzający. Dwa ruchy pompką wystarczą by umyć całą buzię. Ostatnio trafiają mi się same dobre produkty do mycia twarzy. Tak samo jak polecałam żel Avene, teraz polecam piankę Pharmaceris seria T. Myślę, że ta pianka lepiej sprawdzi się u osób posiadających cerę wrażliwą. Pianka ta nie ściąga i nie wysusza oraz nie pozostawia wrażenia skrzypiącej skóry. Za to cera jest przyjemnie czysta. Uważam, że ta pianka pomogła mi w wyleczeniu stanu zapalnego, który miałam w okolicach brody, ale o tym innym razem.

Tonizowanie

Wcześniej używałam tonika Pharmaceris właśnie z serii T Puri – Sebostatic, który nie zawierał alkoholu. Gdy skończył mi się zachciało mi się delikatnej zmiany i trafiłam na tonik tołpa simply młoda skóra. Głównym zadaniem toniku ma być zwęzżanie porów jak głosi producent. Tonik ten można było nabyć w sklepach Biedronka. Kosmetyk ten jest pełen ekstraktów oraz wyciągów. Działa oczyszczająco, odświeżająco, matowi i przygotowuje do aplikacji kremów. Tonik ten dobrze współpracuje z kremami przeciwtrądzikowymi.

Nawilżanie i działanie przeciwtrądzikowe

Tutaj prym będą wieść aż cztery kremy, ponieważ niecodziennie takie same ma potrzeby ma moja skóra. Gdy moja cera jest bardziej przesuszenia i potrzebuje porannego nawilżenia, wtedy używam kremu Kailas. Krem ten jest bardzo uniwersalny i można go używać do różnych celów. Ja go głównie używam do nawilżania nie martwiąc się, że mnie zapcha lub spowoduje nowe wypryski. Krem Kailas jest przeznaczony do cery trądzikowej i bardzo dobrze radzi sobie ze stanami zapalnymi. Natomiast gdy potrzebowałam dodatkowej pomocy przy złuszczaniu naskórka stosowałam regularnie krem Effaclar Duo +. Dawno temu miałam okazję stosować pierwszą wersję Effaclar Duo i bardzo się polubiliśmy. W okresie jesienno – zimowym lubię stosować kosmetyki z kwasami, które dobrze u mnie działają przeciwtrądzikowo. Przy ostrych stanach zapalnych, zwłaszcza tuż przed miesiączką wspomagałam się jeszcze Acne Derm, który obecnie używam już tylko do zadań specjalnych. Przez pół roku używałam go codziennie, osiągnęłam dzięki niemu zadowalające efekty, teraz już jest na emeryturze. W porannej pielęgnacji twarzy po raz pierwszy pojawił się u mnie krem Effaclar K, który posiada trzy składniki aktywne: lipohydroksykwas, kwas salicylowy oraz retinoidy. Świetnie podtrzymuje efekty, jakie uzyskałam stosując regularnie Effaclar Duo +. 

Pielęgnacja okolic oczu

Ostatnim krokiem w mojej porannej pielęgnacji jest krem pod oczy Nuxe Contour des Yeux Prodigieux, który nawilża i usuwa oznaki zmęczenia. Jest to taka wisienka na torcie w codziennej pielęgnacji. Zaczęłam już stawiać na kremy przeciwzmarszczkowe, bo jak wszystkie wiemy lepiej zapobiegać niż leczyć. Zmarszczki zawsze zaczynają się pojawiać najpierw w okół oczu, dlatego warto dbać o tą okolicę równie skrupulatnie jak o całą twarz. Krem ten nie usuwa spektakularnie zmarszczek, ale delikatnie nawilża (nie pozostawiając lepiej, tłustej warstwy wokół oczu), dzięki temu spowalnia pierwsze oznaki starzenia. Polecam ten krem młodym mamom.

Efekty mojej codziennej pielęgnacji

Dzięki wyżej wymienionym kosmetykom moja skóra jest coraz to bardziej gładka, rzadko bywa przesuszona i coraz to mniej posiadam stanów zapalnych. Moja cera powoli wraca do równowagi, rzadziej się przetłuszcza. Pozbyłam się białych, podskórnych krostek. Aby uzyskać zadowalający efekt w walce z cerą mieszaną, skłonną do trądziku potrzebna jest systematyczna walka. Postaram się w najbliższym czasie więcej napisać o walce jaką stoczyłam w ostatnich miesiącach z moją kapryśną cerą.

A jaka jest Twoja poranna pielęgnacja twarzy?