Uncategorized

Banan czy wanilia?- MIYO 117 Organic

Ostatnio pastele u mnie rządzą. Kolor, który dziś Wam przedstawię kupiłam kilka miesięcy temu, podczas wakacyjnego wyjazdu. Wtedy można było dorwać te lakiery w Netto, w bardzo niskiej cenie. Ja kupiłam sobie 3 buteleczki w ramach pamiątki. Jak tylko maluję sobie paznokcie tymi lakiery przypominam sobie udany wypoczynek.

 KOLOR:

Piękny bananowy odcień, innymi słowy bardzo rozbielony żółty kolor. Myślę, że można także nazwać go waniliowym kolorem. W każdym razie na pewno jest apetyczny. Wykończenie lakieru jest kremowe, pastelowe. Brak drobinek. Idealny na wiosnę. 
PĘDZELEK:

Pędzelek jest wąski i krótki, ponieważ sama buteleczka jest niewielkich rozmiarów, mimo to rozmiar pędzelka nie utrudniał aplikacji.

KONSYSTENCJA / KRYCIE:

Konsystencja lakieru jest dosyć rzadka i nieco rozlewa się na skórkach. Sam fakt rzadkości lakieru nie spędza mi snu z powiek, z czasem na pewno zgęstnieje. Jednak niestety jego krycie jest bardzo problematyczne. Smuży jak jasna cholera. Do ładnej, jednolitej całości potrzebowałam 3 grubszych warstw, a i tak gdzieniegdzie były prześwity. Domyślam się, że te kolory po prostu już tak mają, i jak chce się mieć takie jasne, pastelowe paznokcie to trzeba pocierpieć. Końcowy efekt bardzo mi się podoba, dlatego jeszcze nie raz po niego sięgnę.
TRWAŁOŚĆ:

Lakier ten zmyłam po 4 dniach, bez widocznych odprysków. Na prawdę całkiem nieźle mi się nosił, i trwałość moim zdaniem całkiem niezła jak na lakier z niższej półki.


Dłonie z takimi paznokciami ładnie się prezentują, za pewne z opalenizną też świetnie będą się ładnie komponować. Lubię takie kolory, takie kremowe wykończenia, gdyby tylko tak nie smużyły to moje życie było by piękniejsze i łatwiejsze. Muszę przyznać, że polubiłam się z lakierami MIYO, można wśród nich znaleźć prawdziwe perełki.

A Wy lubicie się z MIYO?