Uncategorized

Moje pędzle # 1: Hakuro

Już wspominałam, że gdyby nie YT, to nie wiedziałabym o istnieniu pędzli do makijażu w ogóle. Pewnie dalej malowałabym się aplikatorem dołączonym do cieni, gąbeczką przy pudrze itd. Gdy rozglądałam się za kupnem pędzli kierowałam się głównie ceną (nie chciałam na sam początek dużo wydać), ale też jakością (nie chciałam zrazić się do pędzli). I tak między innym zainwestowałam w pędzle polskiej marki- Hakuro. Myślę, że tych pędzli nie trzeba przedstawiać, ponieważ są dosyć powszechne wśród blogerek jak i youtuberek. 
Posiadane przeze mnie pędzle to (od lewej):
H85– do eyelinera w żelu/ do brwi,
 H77– do rozcierania cieni/ rozświetlacza,
 H79– do rozcierania cieni,
 H13– do różu/ bronzera/ konturowania,
 H24– do różu
 H52- do podkładu/pudru mineralnego,
 H55- do pudru
Generalnie jestem z nich bardzo zadowolona, niektóre służą mi już ponad rok. Przede wszystkim są bardzo miękkie, delikatne i nie gubią włosia. Co prawda najmniej zadowolona jestem z H85, ponieważ po czasie się lekko rozwarstwił i ciężko nim teraz zrobić równą kreskę. Do reszty nie mam zastrzeżeń. Nie wyobrażam sobie już rozcierania/ blendowania cieni bez tej dwójki (H77 i H79). Skośny pędzel do różu to dla mnie idealny kształt pędzla, dzięki niemu nie robię sobie krzywdy i bałwankowych rumieńcy. Przed pędzlem H55 miałam kilka innych pędzli do pudru i żaden nie był tak fajny jak ten. Cenię w nim zwartość, grubość i miękkość. Teraz jest jednym z moich ulubionych pędzli.
Szczegółową specyfikację tych pędzli możecie znaleźć na www.ladymakeup.pl oraz je tam zamówić. Polecam ten sklep.
A Wy jakie pędzle polecacie? Które są ulubionymi?