2020

Jak znaleźć swój styl?

Jak znaleźć swój styl? Trzy wełniane swetry, noszone każdego dnia na zmianę, swetry, które nigdy się nie znudzą

Pewnego dnia poczułam, że mam dość tego, że każde moje ubranie jest z innej bajki. Jednak totalnie nie wiedziałam od czego zacząć, jak uporządkować szafę, jak zostawić tylko to, co jest w moim stylu. No właśnie, wreszcie zadałam sobie to pytanie – jaki jest mój styl? Tego pytania bałam się jak ognia, bo zawsze czułam, że moda to nie moja branża. I nadal nie jest. Totalnie nie będę znała się na Twojej szafie. Choć na szczęście po wielu miesiącach (a w zasadzie latach) poszukiwań, mogę śmiało to napisać – odnalazłam swój styl i znam się na mojej szafie. Poszukiwanie stylu to żmudny proces, tutaj nie ma drogi na skróty. Ja cały czas jestem w tym procesie i bardzo chciałabym Ci o tym opowiedzieć. O tym, że nie ma kompromisów i nie jest łatwo. Jednak wiem, że na końcu tej drogi jest ogromna satysfakcja i poczucie ulgi. To jak, chcesz odnaleźć swój styl? Nie wiesz, jak znaleźć swój styl? Chcesz podpatrzeć moją drogę do zorganizowanej szafy?

Co to jest styl?

Nigdy nie lubiłam przeglądać blogów modowych. Zawsze tam były stylizacje, choć pewnie ładne, dla mnie zbyt trudne. Mało tam było prostoty. I tu zapaliła mi się lampka oświecenia – prosto, też może być stylowo. Upraszczanie i szukanie tego co proste pomogło mi w odnalezieniu kierunku do którego dążę. Słowo klucz do tego, aby znaleźć swój styl to konsekwencja. Konsekwencja daje nam spójną szafę. Odkryłam, że w ubraniu przecież nie chodzi o silenie się na oryginalność, ani o to żeby podkreślać swój status społeczny. Chodzi o to, żeby czuć się sobą, podkreślać i wyrażać siebie, opowiadać swoją historię. 

Styl powinien być spójny z naszą osobowością, być jak kropka nad i, która podkreśla nas podkreśla. Nie jestem osobą przebojową i wcale nie chcę nią być. Nie muszę rzucać się w oczy, być w pierwszym rzędzie. Za to chcę być postrzegana jako osoba schludna, moje ubranie estetyczne, subtelne, niewymuszone.

Jak znaleźć swój styl?  Inspiruj się, ale nie kopiuj.

Wyobraź sobie, że idziesz na imprezę z chłopakiem, gdzie będzie jego była. Chcesz wyglądać zjawiskowo, ale nie aż tak, żeby wszyscy się połapali, że robisz to ze względu na to, że ona tam jest. Chcesz wyglądać super, a jednocześnie nie spędzić nad tym kilku godzin. Wtedy właśnie najbardziej chcemy, aby nasza stylówka była niewymuszona. Tak chcę wyglądać na co dzień. Odkąd zaczęłam nieco bardziej przykładać wagę do swojego ubioru, do tego co na co dzień uwielbiam zakładać, widzę, że mój UBIÓR znacząco wpływa na moją samoocenę. Wcześniej miałam więcej kompleksów, a tu wystający brzuch, a tu za szeroka pupa. Gdy przerobiłam wiele wersji różnych ubiorów z mojej szafy, wiem, w czym lepiej się czuję i lepiej wyglądam.

Jak znaleźć swój styl? Upraszczaj

Wracając do słowa klucz – konsekwencja, to zauważyłam, że im mniejszy wybór kolorów, fasonów, motywów, wzorów, jednym słowem ograniczenie – to również ograniczenie w zakupach. Dla mnie ograniczenie to konsekwencja i spójność stylu. Konsekwencja w ubiorze to dla mnie próba poznania siebie i zrozumienia motywów własnych wyborów. To umiejętność odpowiedzenia na pytania: w czym się czuję dobrze, w czym się czuję jak ja, a w czym jak przebieraniec?

Przestałam szukać „niepowtarzalnego stylu” fiksować się na tym, że będę wyjątkowa, unikatowa. Nareszcie zrozumiałam, że jestem jedyna w swoim rodzaju i moja szafa jest niepowtarzalna, jak każda inna. Być może jest dla kogoś zbyt prosta, dla kogoś zbyt nudna, dla mnie jest moja, taka, jak ma być.

Organizacja szafy

Organizacja szafy jest niezbędna na drodze poszukiwania swojego stylu. Nie ma jednego sposobu na organizację i porządek w szafie. Każdy po wielu próbach i błędach ma swój. Mnie pomogło schowanie tych ubrań (a nie ich wyrzucenie), które nie są w określonym kolorze, fasonie, wzorze, który określiłam jako mój „bazowy”. Odłożenie takich ubrań do poczekalni dało mi wiele do myślenia. Był to dla mnie etap obserwowania siebie, swoich codziennych wyborów, moich codziennych czynności. Później dzięki tym schowanym ubraniom mogłam dopełnić swoją szafę, w optymalnej dla mnie wersji, a z resztą mogłam się już bez sentymentów pożegnać.

Nie noszę ubrań, w których czuję się źle, lub które nie są dopasowane do mojej sylwetki. Moje ubrania są wygodne i nie są to tylko dresy.

Jak znaleźć swój styl? Buduj bazę

Nareszcie przestałam być ofiarą wyprzedaży. Odkąd wiem, co lubię, dlaczego daną rzecz chętnie noszę, to już nie kuszą mnie byle jakie rzeczy, tylko dlatego, że są w promocji. Zrezygnowałam z kupowania emocjonalnego i podchodzę do tematu chłodno. Kupuję rzeczy w moim stylu i nie daję się namówić na coś, czego nie będę chciała nosić. Owszem zdarzają mi się nadal zakupowe wpadki, ale odkrywam je zdecydowanie wcześniej i nie zmuszam się do noszenia rzeczy, które i tak wylądowałyby na dnie szafy jako wyrzut sumienia. Wszelkie „wpadki” staram się odnotowywać i wyciągać wnioski.

Świadomość – (świadome zakupy) jest kluczem do wszystkiego, dzięki temu, nie tylko odkryjemy swój styl, ale także, zaczniemy mniej kupować.

Książki o budowaniu garderoby

Jak znaleźć swój styl? Książki pomocne w odnajdywaniu własnego stylu

Nie doszłabym do takich wniosków, gdyby nie trzy książki. Największą pomocą okazał się poradnik „Warsztaty stylu” Marii Młyńskiej, autorki bloga Ubieraj się klasycznie. Moim zdaniem ta książka jest w stanie pomóc każdemu, po przeczytaniu książki i przepracowaniu wszystkich zadań, zaczyna nam świtać w głowie, o co w tym wszystkim chodzi. Uwielbiam wracać do tej książki. Jedyny jej minus jest taki, że już po pierwszym przeczytaniu książka mi się rozkleiła i ciężko się z niej korzysta na nowo.

Książki „Elementarz stylu” Kasi Tusk czy „Slow fashion” Asi Glogazy również są pomocne, ale nie dają gotowej recepty. Z „Elementarzu stylu” dowiemy się, jak ubierać się klasycznie i co kupić, aby mieć klasyki w szafie, a „Slow fashion” powie nam, że za dużo kupujemy. Natomiast „Warsztaty stylu” krok po kroku pokazują, jak zbudować własny styl, jak znaleźć swój styl, jak odmienić swój styl i go podkreślić. To konkretne narzędzie, które pomoże na każdym etapie budowania garderoby.

Dzięki książce „Warsztaty stylu” odkryłam swój signature look, czyli zestawienie ubrań, które wybieramy najczęściej, w którym czujemy się najlepiej. To taka ubraniowa definicja naszej osoby. I jak podrasować ten nasz wygląd, żeby wyglądać lepiej, a się przy tym nie napracować.

Ciągle się inspiruję, dzięki Instagramowi czy Pinterest. Tobie też polecam, nie za dużo nie za mało. Od czasu do czasu. Można dzięki temu odkryć, ile zestawów ubrań jest jeszcze w naszej szafie, a których nie próbowaliśmy.

Ostatnio odkryłam, że mogłabym myśleć i mówić bez końca na temat budowania spójnej garderoby. Chciałybyście poczytać o tej tematyce na moim blogu? Jak Wam idzie poszukiwanie własnego stylu, organizacja szafy? Nadal nie macie się w co ubrać? Ja nareszcie wiem, że poszukiwanie idealnej szafy to nie wyścig, tylko przyjemność!