Uncategorized

Tołpa – „upiększający” krem BB dermo face idealic – moje rozczarowanie

Co to jest krem BB? Jest to kosmetyk wielofunkcyjny, przede wszystkim powinien być to krem nawilżający, obowiązkowo powinien zawierać filtry UV, może być używany jako baza pod makijaż lub zamiast podkładu, ponieważ wyrównuje koloryt skóry i kryje niedoskonałości. Boom kremów BB zawdzięczamy Azjatkom, które same miksowały kilka kosmetyków naraz, aby podczas jednej aplikacji osiągnąć swój cel – jasną, promienną, nawilżoną, jednolitą i zabezpieczoną przed słońcem cerę. Na polskim rynku producenci kosmetyków dwoją się i troją, aby wypuścić jak najlepszy krem BB. Niestety wiele z nich nie dorasta tym koreańskim do pięt. A co wspólnego ma krem BB z marką Tołpa?
Marka Tołpa jest już 27 lat na rynku, to polski producent , który wytwarza miesięcznie 2,5 miliona kosmetyków. Portfolio marki tołpa® składa się z 350 dermokosmetyków i kosmetyków roślinnych. Ponad rok temu podczas konferencji Meet Beauty wzięłam udział w prelekcji Lidii Łodzińskiej-Szafrańskiej, która zapoznała nas z filozofią marki Tołpa. Otóż marka wyznaje takie wartości jak: prostota, autentyczność i transparentność. Tołpa zachęca nas konsumentów do kupowania mniej! Jak można to osiągnąć? Sięgając po kosmetyki, które będą dobrze dobrane do naszych potrzeb. Kosmetyki marki Tołpa znam i używam od lat, dlatego z chęcią sięgnęłam po upiększający krem BB dermo face idealic Tołpa dla skóry wrażliwej, normalnej i mieszanej. Miałam spore nadzieje co do tego kremu, ponieważ miałam wrażenie, że jest odpowiedzią na moje wszystkie problemy! Czy krem okazał się upiększający i idealny? 
Zacznę od tego, że hasło krem BB w nazwie jest tutaj mocno mylące i wprowadza w błąd konsumenta. Bo sięgając po krem BB, mam na myśli coś poniekąd jak krem tonujący. Tutaj się rozczarowałam, ponieważ dermo face idealic nie jest kosmetykiem do makijażu. Jest to krem na dzień, który zawiera pigment, a skóra po aplikacji wygląda na wysmarowaną samoopalaczem. Myślałam, że kosmetyk ten zastąpi mi podkład i latem będę mogła zaoszczędzić nieco czasu rano. Niestety ten „upiększający” produkt nie zapewnia żadnego krycia. W aluminiowej tubce znajduje się szarawa maź, która po aplikacji na skórze ciemnieje tworząc niezbyt estetyczne smugi. Z racji, że nie odważyłabym się wyjść z domu po samej aplikacji tego kremu, musiałam na szybko użyć jeszcze podkładu. I tutaj krem ten dobrze sprawdził się w roli bazy pod makijaż. Mogłam szybciej rozprowadzić podkład, a cera była już jednolitego koloru. Niestety ten krem nie lubi się ze wszystkimi podkładami, więc nie jest to baza idealna. Z aplikacją też trzeba uważać, ponieważ minimalnie więcej produktu może powodować rolowanie się. Krem ten ma bogatą konsystencję, całkiem nieźle nawilża, cera po nim jest gładka i miękka w dotyku. Jednak moim zdaniem to stanowczo za mało, jeśli chodzi o cenę 39,90 zł za 40 ml. Przede wszystkim sięgając po krem BB mam na myśli ten azjatycki, a Tołpa ani nie ma filtra UV, ani nie wyrównuje kolorytu cery, wręcz przeciwnie. Muszę jeszcze ostrzec, że ten krem jest ważny tylko przez 3 miesiące od otwarcia, więc nie można się ociągać z używaniem jego. Ja jestem tym produktem mocno rozczarowana i niestety po 3 miesiącach od otwarcia ten krem wylądował w koszu, bo nie dało rady go używać, a ciężko mi było znaleźć inne zastosowanie tego kremu.
No cóż, marka Tołpa w tym przypadku trochę rozminęła się ze swoją filozofią. Oszukała mnie jako konsumenta stosując w nazwie krem BB, a także dodając przymiotnik „upiększający”. Według marki kosmetyki nie powinny się marnować, a ten trafił do kosza. Może u Was ten krem się sprawdził? Macie swój „ideał” wśród kremów BB?