Uncategorized

Jakie zrobił pierwsze wrażenie krem Slow Age Vichy?

Jak mówi stare porzekadło – „lepiej zapobiegać niż leczyć”. I tym właśnie kieruje się wybierając swoje produkty do pielęgnacji. Niestety skóra trzydziestolatki to już nie ta sama co u nastolatki. Dlatego nie tylko muszę pamiętać o nawilżeniu mojej cery, ale także o czymś, co opóźni jej starzenie. Wybierając swój pierwszy krem „przeciwzmarszczkowy” kierowałam się renomą marki. Vichy kojarzy mi się z prestiżowymi kosmetykami, dlatego wzbudza we mnie zaufanie. 
lekkie serum na dzień Slow Age Vichy


Co to znaczy opóźnić starzenie? 

Czasu nie da się zatrzymać, młodsze nigdy nie będziemy. Ogromny wpływ na to jak wygląda nasza skóra ma środowisko zewnętrzne, a także to jak dbamy o naszą skórę. Nie od dziś wiadomo, że słońce, zimno, wiatr, zanieczyszczenie środowiska, klimatyzacja, twarda woda lub chlorowana uszkadzają ochronną barierę skóry. Gdy ochronna bariera zostaje uszkodzona, wtedy skóra szybciej się przesusza, a jednym z pierwszych objawów starzenia się skóry jest jej suchość. Skóra starzejąca się traci zdolności do wiązania wody i zatrzymywania jej w naskórku. Starzenie się skóry – jest naturalnym procesem polegającym na zmniejszeniu biologicznej aktywności komórek organizmu oraz spowolnieniu procesów regeneracyjnych. Na szczęście nie tylko wiek decyduje o wyglądzie i kondycji naszej skóry, ale także wiedza i umiejętność dbania o nią. 
Aby przeciwdziałać procesowi starzenia się skóry należy wpływać na powyższe procesy poprzez stosowanie produktów z aktywnymi biologicznie substancjami. Do substancji, które skutecznie przeciwdziałają procesowi starzenia się skóry zaliczamy: m. in. filtry ochronne UVA i UVB oraz przeciwutleniacze (antyoksydanty). Substancje te wspierają mechanizmy ochronne i regeneracyjne. 


Co zawiera krem Slow Age Vichy? 


Krem Slow Age Vichy zawiera przede wszystkim wyciąg z Tarczycy Bajkalskiej (Bajkaliny). Jest to roślina, która ze względu na swoje właściwości zdrowotne znalazła zastosowanie w tradycyjnej medycynie Dalekiego Wchodu już setki lat temu. Tarczyca Bajkalska chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Zawarte w niej flawonoidy działają jako czynnik pochłaniający promieniowanie UVA i UVB. Tarczyca Bajkalska może być stosowana jako środek uzupełniający terapię stanów zapalnych skóry oraz w przebiegu trądziku. Ponadto może być stosowana jako środek łagodzący podrażnienia skóry. Poza Bajkaliną w kremie do twarzy znajdziemy również substancję L-Bifidus, która wzmacnia skórę i zmniejsza jej wrażliwość na działanie czynników zewnętrznych, a także wodę termalną, która pozwala się jej szybciej regenerować i przynosi jej ukojenie. 

Moje wrażenie 

Piękne, szklane opakowanie z pompką – to jest to, co przyciąga oko sroki. Nie muszę chyba dodawać, że takie opakowanie jest bardzo praktyczne i higieniczne. Bardzo ładny, świeży zapach sprawia, że ciągle chcę tego kremu używać. Jedwabiście delikatna konsystencja ułatwia aplikację. Krem bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką oraz przyjemną w dotyku. Niestety krem ten nie pozostawia cery zmatowionej. Kosmetyk ten może służyć jako baza pod pokład. Ja używam tego kremu zarówno na dzień jak i na noc. Moja skóra jest dobrze nawilżona. Efekt nawilżenia i uczucie gładkości utrzymują się bardzo długo. Vichy Slow Age nie powoduje u mnie żadnych podrażnień. Krem ten jest bardzo wydajny, naprawdę niewielka jego ilość wystarcza na szyję, dekolt i twarz. Po tygodniu stosowania tego kremu moja cera stała się bardziej promienna i rozświetlona. Kolejnym plusem Slow Age jest to, że nie powoduje niedoskonałości. Jeśli chodzi o długotrwałe efekty – tych jeszcze niestety nie zauważyłam. Jednak mam wrażenie, że dzięki regularnemu stosowaniu skóra zyska na sprężystości, a także stanie się bardziej elastyczna. Ja na pewno będę regularnie stosować, ponieważ Slow Age zrobił na mnie ogromne wrażenie. Treściwa, a zarazem lekka konsystencja mnie uwiodły. Piękny zapach codziennie kusi z rana. Mam nadzieję, że krem opóźni mijający czas…