Uncategorized

GlySkinCare – Maseczka nawilżająca Gly Masque z kwasem glikolowym

Odkąd walczę z trądzikiem, musiałam zaprzyjaźnić się z kwasami. Największy efekt osiągnęłam po kuracji kwasem glikolowym. Co prawda sam kwas glikolowy zasługuje na osobny post, ale już dzisiaj chciałabym wspomnieć o fajnym produkcie, który wspierał moją walkę z trądzikiem. 
Każda skóra, nawet ta tłusta, trądzikowa wymaga nawilżenia. Przy problematycznej cerze niestety trzeba zwracać uwagę na to czym tą cerę nawilżamy. Wszelkie drogeryjne maski w saszetkach u mnie dawno już poszły w odstawkę. A mimo to nadal marzył mi się taki wieczór SPA z maseczką na twarzy. W ofercie GlySkinCare znalazłam na szczęście maseczkę, która nie tylko nawilża, ale także delikatnie złuszcza, a wszystko dzięki zawartości kwasu glikolowego.
Maseczka nawilżająca Gly Masque

Maseczka nawilżająca GlySkinCare jest w tubce, która zawiera 50 ml gęstego kremu. Dla mnie jest to ogromna zaleta, ponieważ starcza nam na więcej użyć i wygodniej się z niej korzysta niż z saszetki. Odkąd poznałam tą wygodę, już raczej nie wrócę do masek w saszetkach. Konsystencja maski jest bardzo przyjemna i bardzo łatwo się ją aplikuje. Kolor przypomina maskę glinkową, ale nie zastyga na kamień tak jak maska glinkowa i dużo lepiej się rozprowadza na skórze. Maseczka Gly Masque jest dostępna w sklepie internetowym Diagnosis i jest w przystępnej cenie 39,90 zł za 50 ml. Uważam, że dzięki tubce wydajność kosmetyku jest dużo lepsza, ponieważ nakładamy tyle produktu, ile w danej chwili potrzebujemy, a reszta jest dobrze przechowywana i nie marnuje się. Produkt ten jest raczej bezzapachowy, przynajmniej ja żadnego zapachu się nie doszukałam, dlatego łatwo wytrzymać z tą maską nawet 30 minut. Co prawda producent zaleca stosowanie maski przez 10 minut, ale w wannie ciężej maska wysycha, więc ja ją pozostawiam na 20-30 minut. 
Maseczka nawilżająca Gly Masque

Działanie maseczki nawilżającej Gly Masque

Maseczka nawilżająca Gly Masque zawiera niskie stężenie kwasu glikolowego, czyli tylko 3,5%. Niskie stężenie tego kwasu rozluźnia połączenia pomiędzy martwymi komórkami, co wpływa na ich złuszczanie i jednocześnie odsłanianie nowych warstw komórek. Niskie stężenie działa uwadniająco na warstwę rogową i poprawia nawilżenia skóry. Skóra staje się wygładzona i bardziej elastyczna. Ogólnie jestem zadowolona z tej maski i ciężko mi jest dostrzec jej jakieś wady. Potwierdzam, że skóra trądzikowa dobrze ją toleruje. Przez pewien czas stosowałam kurację ze średnią zawartością kwasu glikolowego, a ta maska podtrzymywała świetny efekt tej kuracji. Po dwumiesięcznym stosowaniu maski 1-2 razy w tygodniu rozjaśniły mi się przebarwienia trądzikowe, skóra stała się gładsza i bardziej elastyczna. Niestety efekt nawilżenia nie jest bardzo spektakularny, więc posiadaczki suchej skóry mogą nie być do końca zadowolone z tego produktu. Ja na szczęście nie mam problemu z bardzo suchą skórą, więc poziom nawilżenia był dla mnie wystarczający. 
Miałam okazję wypróbować także serum z witaminą C marki GlySkinCare, dlatego zachęcam do zapoznania się z ich produktami na Diagnosis, ponieważ zarówno serum jak i maseczka zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Kupując kosmetyki GlySkinCare wspieramy polski przemysł. Maseczka GlySkinCare jest godna uwagi i polecam szczególnie leniuszkom, którzy lubią gotowe maski łatwo zmywające się.