Uncategorized

3 pudry prasowane – porównanie 3 półek cenowych / MAC / Bourjois / Eveline

Dawno temu, zanim zostałam blogerką urodową, w kosmetyczce miałam tusz do rzęs, krem do twarzy nawilżający, potrójny cień do powiek w odcieniach beżu i prasowany puder, który nakładałam gąbeczką dołączoną do niego. W przeciągu czterech lat moja kosmetyczka rozrosła się do rozmiarów toaletki, a mimo to staram się jako tako panować nad ilością kosmetyków kolorowych. Równoczesne posiadanie 3 pudrów prasowanych trochę ciążyło mi na sumieniu, ale jak to mówią blogerki kosmetyków się używa a nie zużywa. Jednak bycie blogerką zobowiązuje, więc z chęcią porównam 3 pudry prasowane z 3 różnych półek cenowych. Od zawsze interesowało mnie, czy droższe kosmetyki są warte swojej ceny?
MAC Studio Careblend, Bourjois Silk Edition, Eveline Celebrities

MAC Studio Careblend, Bourjois Silk Edition, Eveline Celebrities

MAC Studio Careblend Pressed Powder Light Plus

Puder prasowany MAC jest moim pierwszym kosmetykiem tej marki. Dość długo bałam się dotknąć tego pudru, bojąc się, że stracę go zbyt szybko. Też tak macie? Na szczęście już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie bardzo udany związek. MAC Studio Careblend jest aż w ośmiu odcieniach, ja posiadam kolor „Light Plus”, czyli trochę ciemniejszy od najjaśniejszego „Light” ale jaśniejszy od „Medium”. Za 10 g pudru zapłacimy 108 zł. Opakowanie od razu zachwyca, i wiadomo, że producent nie oszczędzał na nim. Puder ten posiada lusterko oraz puszek, jeden z fajniejszych jaki miałam okazję mieć. MAC Studio Careblend jest bardzo drobno zmielony, jedwabiście gładki i delikatny. Produkt ten jest bezzapachowy, co jest sporym plusem, ponieważ większość pudrów lubi pachnieć „starszą panią”. Puder ten świetnie współgra z wszystkimi podkładami jakie do tej pory miałam, także z kremami BB oraz bardzo dobrze sprawdza się solo. MAC Studio Careblend Pressed Powder przeznaczony jest dla cery suchej, normalnej, u mieszanej też się sprawdzi. Niestety posiadaczki cery tłustej nie będą z niego zadowolone. Ja jako posiadaczka cery mieszanej bardzo go lubię, ponieważ puder ten świetnie utrwala podkład, matuje go, ale nie jest to płaski mat. Kosmetyk pozostaje niewidoczny, nie ciemnieje i nie podkreśla suchych skórek. Ma w składzie olejek więc dodatkowo nie wysusza buzi. Długo utrzymuje się w ciągu dnia, nawet do 8 godzin bez upałów. Uważam, że wart jest każdej złotówki.

Bourjois Silk Edition Compact Powder 52 Vanilla

Jak sama nazwa wskazuje puder prasowany Bourjois powinien być jedwabisty, aksamitny i rzeczywiście taki jest. Jego konsystencja jest trochę mokrzejsza niż MAC Studio Careblend i to ma swój urok. Jest tak samo gładki i przyjemny w aplikacji. Za 9 g w regularnej cenie zapłacimy 59, 99 zł w każdej drogerii stacjonarnej. Natomiast ja go kupiłam podczas szalonej promocji w Rossmannie, dlatego kupiłam go za ok. 30 zł, w takiej cenie możemy dorwać ten puder w jakiejś drogerii internetowej. W przypadku tego pudru prasowanego również mamy do czynienia z bardzo dobrej jakości opakowaniem . Jako jedyny puder prasowany ma obracane lusterko i przyznam szczerze, że jest to świetny gadżet. Do zestawu dołączona jest delikatna, silikonowa gąbeczka zamiast puszka. Niestety nie używałam jej, od razu przeszłam do pędzla. Według producenta Bourjois Silk Edition wyrównuje niedoskonałości. Co prawda ciężko, aby tak było, ale również lubię ten puder stosować solo. Tak jak poprzednik nie podkreśla suchych skórek, delikatnie matowi, współpracuje z większością podkładów. Nie zostawia efektu Tak jak Studio Careblend utrzymuje się do 8h. W przypadku Bourjois zapach musi być i jest on dosyć charakterystyczny, ale da się go lubić. Niestety w przypadku wersji Silk Edition wybór kolorystyczny jest niewielki, tylko 4 odcienie, a ten najjaśniejszy może dla niektórych być za ciemny. 

Eveline Celebrities Beauty Mineralny puder w kamieniu Transparent

Najtańszy puder prasowany z całej trójki, ponieważ za 9 g zapłacimy 20 zł w regularnej cenie. Obecnie jest już dostępny w większości drogerii. Ja swój egzemplarz kupiłam w Biedronce podczas jakiejś promocji i wybrałam zachowawczo kolor „transparent”, który ma się dostosować do koloru skóry. Na zdjęciu wydaje się być najciemniejszy, i niestety tak jest. Głównie stosowałam go podczas wakacji, gdy miałam ciemniejszą skórę. Niestety w tym przypadku puder ten ma suchą konsystencję, która nie jest już tak jedwabista, no i nie jest idealnie gładki. Czasem zdarzyły się w nim „grudki”. Jednak bardzo cenię sobie ten kosmetyk, i lubię go stosować w ciągu dnia do poprawek. Dobrze matowi cerę i może się nawet sprawdzić u tych „tłuściejszych”. Nie pozostawia efektu maski, w odróżnieniu do innych pudrów prasowanych w tej cenie. Ten puder także stosowałam solo i też tak jak powyższe kosmetyki w tej roli się sprawdził. Ogólnie jest to dobry kosmetyk jak na tak niską cenę i śmiało jego także mogę polecić osobom, które nie chcą zbyt dużo wydać na puder. Widać, że na opakowaniu poczyniono lekkie oszczędności. Też jest dołączone do niego lusterko, więc idealnie sprawdza się w roli pudru do torebki. To co odróżnia Eveline od Bourjois i MAC to kredowe wykończenie. 
Tak prezentują się 3 pudry prasowane, które służą do utrwalenia i zmatowienia podkładu, w 3 różnych półkach cenowych. Mam nadzieję, że znalazłyście coś dla siebie.