Uncategorized

Namaluję dzień twoją… paletką

Jeśli chodzi o tą paletkę, to nie miałam wątpliwości, gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że będzie moja. Mało mam takich połyskujących cieni, a ostatnio tylko takie mi się podobają. Podoba mi się to, że zawiera 6 uniwersalnych, raczej dziennych kolorów. Za pomocą jednej paletki spokojnie można wykonać kilka, zupełnie różnych makijaży, także na różne okazje. Odkąd ją posiadam, często się maluję nią do pracy. Paletkę można kupić na Born Pretty Store.
Cienie są umieszczone w całkiem solidnym opakowaniu. Ośmieliłabym się stwierdzić, że lepszym niż cienie takich firm jak MUA, Rimmel czy Manhattan. Design jest prosty, imitujący droższe marki. Muszę przyznać, że samo opakowanie także zwraca na siebie uwagę. Na pierwszy rzut oka nie sugeruje, że jest to produkt azjatycki. 
Paletka Smokey Sugar Box zawiera 4 ciepłe brązy w różnych odcieniach, jeden śnieżnobiały perłowy cień, i jeden bardzo ciemny brąz z delikatnymi złotymi drobinkami. Oprócz tego najciemniejszego cienia, wszystkie świetnie się nakładają, są dosyć kremowe i nie osypują się. Ten najciemniejszy cień jest najtrudniejszy w obsłudze, nie jest dobrze napigmentowany, lekko się osypuje. Jednak można nim delikatnie zaznaczyć linię rzęs, a efekt nie jest nachalny. Całkiem nieźle te cienie ze sobą współgrają. 
Makijaż z udziałem tej palety miałyście okazję widzieć już w poście Golden eye – Make up. Dla chętnych prezentuję także swatche, które są bez bazy. Musicie same przyznać, że cienie są nieźle napigmentowane. 
Wrazie gdybym Was zachęciła do kupna tej palety ze sklepu Born Pretty Store, podaję Wam kupon zniżkowy: