Uncategorized

Organique- balsam do ciała z masłem shea



Zacznijmy od składu, który jest prosty i niezwykle przyjemny. Oprócz masła shea, które stanowi 50% składu i posiada certyfikat ECOCERT to znajdziemy w nim oleje: sojowy, awokado, i z nasion winogron. Nie ma tu ani grama parafiny. Produkt ten można kupić na wagę, 29 zł / 100g.
Konsystencja jest twarda, zbita, mleczno-biała. Żeby nałożyć odrobinę produktu, należy lekko ją ogrzać w dłoni, wtedy bardzo przyjemnie się rozsmaruje, jak masło. Masło to zawiera malutkie drobinki, niczym kaszka manna, które są bardzo miękkie. Aplikacja tego balsamu jest niezwykle przyjemna, i zupełnie różni się od tych tradycyjnych. Ciało po posmarowaniu jest natłuszczone, jak po zastosowaniu oliwki. Już nieraz pisałam, że nie przepadam za konsystencjami oliwek, bo mi się rozlewa, chlapie, a ciało jest dla mnie zbyt śliskie i tłuste. Po tym balsamie, mamy w ten sam sposób nawilżoną skórę, a mimo to nic nam się nie rozlewa i nie ścieka. Zapach „mleko” bardzo przyjemny, kojarzy mi się ze SPA. Opakowanie jak dla mnie jest całkiem w porządku. Wygodne w użyciu i jakże proste, a mimo to przyciągające oko.
Ten kosmetyk znalazłam w jednym z Glossy Box’ów. Muszę przyznać, że od razu się ucieszyłam, ponieważ kosmetyki tej firmy od dłuższego czasu mnie bardzo kusiły i kuszą nadal. Można używać ten balsam na wiele sposobów, ja jednak w większości stosowałam go do nawilżenia ciała. Sprawdził się w 100%. Skóra po nim na bardzo długo pozostaje natłuszczona, gładka i miękka. Nie mam już problemu z suchymi skórkami. Świetnie łagodzi podrażnienia po depilacji, czy kąpielach słonecznych. Sprawdza się zarówno zimą, jak i latem (dla tych którzy przez cały rok borykają się z problemem suchej skóry). Dla mnie jest alternatywą do oliwek. Od pewnego czasu stosuję go także do nawilżenia skórek wokół paznokci. Z nimi też radzi sobie rewelacyjnie. Jak nie mam pod ręką kremu do rąk, to zdarzy mi się posmarować nim także ręce. Szybko się wchłania, długo utrzymuje się efekt nawilżenia, ale również zapach jego dość długo mi towarzyszy.
Ja jestem nim oczarowana, wypróbuję także inne wersje zapachowe, i często będę do niego wracać.