Uncategorized

Project Make – A – Dent, czyli jak zużywam kolorówkę #1

Pewnie każda blogerka zna ten ból, ktoś kusi cudowną recenzją kolejnego pudru, czy bronzera, zakochujemy się w tym produkcie od pierwszego wejrzenia, czujemy, że musimy mieć ten kosmetyk, a tu kosmetyczka pęka w szwach. Odkąd prowadzę blog, ale także odkąd oglądam kanały na YT, oraz Wasze blogi, co chwilę choruję na nowy kosmetyk. O ile zużywanie pielęgnacji „jakoś” mi idzie, o tyle nie pamiętam kiedy na prawdę zużyłam do końca jakiś kosmetyk z kolorówki. I z tym problemem ma pomóc „Project Make A Dent”.  O tym projekcie dowiedziałam się z bloga Science Women. Celem projektu jest korzystanie w pierwszej kolejności tych produktów do makijażu, które mamy najdłużej, chcemy w końcu się ich pozbyć. 

Teraz należy wybrać kosmetyki, które chcemy jak najszybciej wykończyć. Później będę dawała Wam znać na bieżąco jak mi idzie korzystanie z poniższych produktów.


Wybrałam:
  • Miss Sporty, Studio Colour, Mono Eye Shadow 110 Sense
  • Rimmel, Stay Matte, pressed powder- 006 warm beige
  • Miss Sporty, Liquid concealer, 01 Light
  • Lovely, Curling pump up mascara
  • Miss Sporty, Ohh! blushed again, 006 Flirtatious
  • Rimmel, Waterproof gel eyeliner
  • Avon, True colour, healthy glow
  • Miss Sporty, Perfect Colour Lisptick, 020 Strip tease 
Jak widzicie Miss Sporty przeważa w tych kosmetykach. Od nich zaczynałam moją przygodę z makijażem. Mimo, że są chyba najtańsze, to jednak z niektórymi produktami na prawdę się polubiłam, o czym już zdążyłyście się przekonać. Od bardzo dawna mi towarzyszą w codziennym makijażu, i już dawno powinny się skończyć 😉
Zachęcam Was do wzięcia udziału w tym projekcie, który pomoże Nam w zużyciu kolorówki, a także ograniczy w pewnym sensie kupowanie nowych, zbędnych produktów. Nagrodą za ukończenie z sukcesem tego projektu na pewno będą owocne zakupy 😉 
W komentarzu podajcie link do Waszego postu, chętnie opublikuję go, że wspieracie akcję!