Uncategorized

Batiste kontra Isana- recenzja porównawcza suchych szamponów

Suchy szampon to zapewne wybawienie niejednej posiadaczki przetłuszczających się włosów. Ile razy zdarzyło Ci się tak, że kompletnie nie miałaś siły już na mycie głowy wieczorem (myśląc jakoś to będzie), a tu rano włosy wyglądały jakbyś spała w maselniczce? Mnie kilka razy na pewno. Często rano też nie miałam czasu, aby te włosy umyć, i musiałam się jakoś ratować fryzurami, ale i tak miałam wrażenie, że wszyscy gapią się właśnie na moje tłuste włosy. Dlatego jak tylko usłyszałam „suchy szampon” to wiedziałam, że to jest wybawienie dla mnie.
Przeglądając blogi, a także oglądając urodowe kanały na YT, ciągle ktoś wspominał o Batiste. Wszyscy zachwalali. Zapragnęłam, wpisałam na chciejlistę i czekałam, aż uda mi się gdzieś zamówić. Stacjonarne drogerie także kusiły suchymi szamponami, producenci prześcigają się i wychodzą klientom na przeciw. Żeby w ogóle spróbować co to znaczy „suchy szampon” wybrałam dobrze dostępną Isanę, miałam dwa opakowania, aż wreszcie udało mi się kupić w Hebe wcześniej wspomniane Batiste.
ISANA:

  • przedłuża świeżość włosów, włosy jeszcze przez kilka godzin wyglądają na świeże
  • tani produkt, dość często można znaleźć w promocji za ok. 5,99 zł, regularna cena to 10,59zł/ 200ml
  • dostępny w sieci Rossmann
  • średnio wydajny, używany regularnie wystarczy na góra miesiąc używania
  • dość specyficzny zapach, ale może się podobać (kwestia indywidualna)
  • czasem sprawia problemy z wyczesaniem, jeśli za dużo się go zaaplikuje w jedno miejsce
BATISTE:

  • pozostawia włosy świeże, świeżość utrzymuje się dłużej niż po Isanie
  • spory wybór zapachów, jeśli jeden zapach nam się nie spodoba, można szukać innego
  • są dostępne wersje dla osób o ciemnych włosach
  • sprawia mniejsze problemy z wyczesaniem niż Isana
  • droższy od Isany, cena to około 15 zł/ 200 ml
  • stacjonarnie dostępny w sieci Hebe
  • unosi włosy u nasady, dodaje włosom sporej objętości, i to jest spory plus, którym znacznie różni się od Isany
Podsumowując:

Isana jest tańsza i lepiej dostępna. Jest dobra w kryzysowej sytuacji. Jednak wolę Batiste, ponieważ nie tylko odświeża włosy na dłużej, lepiej się wyczesuje, a dodatkowo dodaje włosom sporej objętości. Dla mnie to jest niezwykły plus.