Uncategorized

Zużyte w kwietniu oraz porządki w zapasach

Bardzo kiepsko poszło mi w tym miesiącu, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy dopóki nie zaczęłam przygotowywać zdjęć do tego posta. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, miesiąc minął bardzo szybko, ale także sporo kosmetyków mam dopiero co otwartych. Jedynie mogę wyrazić swoją nadzieję, że w przyszłym miesiącu będzie lepiej.
ZUŻYCIA:


Stiefel, Oilatum Baby- balsam do ciała

Emolient dla dzieci, stosowała moja córcia od kilku miesięcy. Odkąd borykała się z przesuszoną skórą, a także z podrażnieniami oraz oznakami AZS sięgnęłam po ten produkt. Długo się zastanawiałam o co chodzi z tą parafiną w tym kosmetyku, ale zaryzykowałam, po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii. Muszę przyznać, że M. nie ma już problemów z AZS, suchą skórą, głównie dzięki temu kosmetykowi. Cena niektórych może wystraszyć 29,99 zł/ 200 ml. Jednak mimo to po wykończeniu tego balsamu kupiłam inny kosmetyk, bez parafiny.
Dax Cosmetics, Perfecta SPA- masło do ciała kakaowe

Pollena Ostrzeszów, Biały Jeleń – szampon do włosów hipoalergiczny

Kupiłam na potrzeby wyjazdów, sięgnęłam po pierwszy lepszy szampon do włosów. Muszę przyznać, że nie był najgorszy, ale przyjemny też nie był. Denerwowała mnie bardzo gęsta konsystencja, ciężko było go rozprowadzić po całości włosów. Średnio się pienił. Na pewno nie podrażnia i nie powoduje uczulenia. 
Isana, suchy szampon do włosów

To moje już drugie opakowanie tego szamponu. Muszę przyznać, że od pewnego czasu moje włosy dość szybko się przetłuszczają, dlatego też często sięgam po ten środek. Całkiem go lubię, ale odkąd kiedy poznałam szampony Batiste to niestety Isana przejdzie na dalszy plan. Pewnie powstanie wkrótce recenzja porównawcza. 
Carex, antibacterial hand wash, splash
Moje ulubione mydło do mycia rąk. Piękny, intensywny zapach. A co najbardziej mi się w tym produkcie podoba to fakt, że kompletnie nie wysusza rąk. Odkąd go stosuje zdecydowanie rzadziej muszę sięgać po krem do rąk.Czy działa antybakteryjnie nie mam zielonego pojęcia. Grunt, że ręce są po nim czyste.
WYRZUCONE:

Tutaj zaczyna się mój pewien problem. A mianowicie z faktem, że nie wszystkie kosmetyki udaje mi się zużyć przed końcem terminu przydatności. Najczęściej spowodowane jest to tym, że nie wszystkie produkty się u mnie sprawdziły, wtedy w zasadzie nie mam większych wyrzutów sumienia. Najgorzej jest wtedy, gdy nawet nie zdążyłam danego produktu wypróbować, bo leżał gdzieś głęboko zakopany w zapasach. Na szczęście nie jestem jedyna (marne pocieszenie), bo podobno ponad 36% Polaków przyznało, że wyrzucili kosmetyk, zanim go użyli. Ponad połowa nas regularnie wyrzuca częściowo zużyte preparaty. Napawa Was to optymizmem? I tu dochodzę do wniosku, że kupuje sporo niepotrzebnych kosmetyków… Wiem, że nie jestem jedyna, ale ostatnio zaczynam mieć wyrzuty sumienia z tego powodu, i chciałabym, aby moje zakupy były zdecydowanie mądrzejsze, przemyślane, a przede wszystkim potrzebne.


Avon- Sugar Lime Mojito- Cooling Lotion


U mnie się ten krem nie sprawdził. Tutaj możecie przeczytać szczegółową recenzję. Długo leżał nie używany, nareszcie się nad nim zlitowałam i wyrzuciłam.
BeBeauty- krem do stóp i paznokci, odżywczo-nawilżający
Nie mam zdania na temat tego kremu, wyrzuciłam go zanim zdążyłam go użyć. Na szczęście nie był drogi.

Linomag, Bobo A+E, dla dzieci i niemowląt

Miał krótki okres przydatności. Nie sprawdził się u córki, nie zaspakajał potrzeb jej skóry. Miałam ochotę wykorzystać go do smarowania siebie, ale szybko się zepsuł.
Venus, balsam po goleniu i depilacji, olej kokosowy i imbir lekarski
Zupełnie niepotrzebny kosmetyk. Po depilacji stosuję na podrażnioną skórę, albo aktualnego balsamu/masła, albo uniwersalną wodę termalną Avene.
Ziaja, Yego, krem nawilżający dla mężczyzn
Udało mi się przekonać męża do kosmetyków, jednak ten krem (mimo sporej sympatii do Ziaji) w ogóle się u niego nie sprawdził. Mocno zapycha.
Flos Lek- żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i chabrem bławatkiem

Miss Sporty- odżywka do paznokci oraz baza

Tanie produkty, ale rewelacji żadnej nie ma. Dość długo zalegają już prawie zaschnięte w mojej kosmetyczce. Nareszcie przyszedł czas aby się definitywnie rozstać.
Essie: Good to Go
Rewelacyjny top coat! Gdyby nie fakt, że za bardzo go oszczędzałam, to zużyłabym zanim by zgęstniał. Mam już drugie opakowanie.
kilka nieużywanych akcesorium  do paznokci

Apeluję: kupujmy mniej, zużywajmy więcej!