Uncategorized

Czy warto obejrzeć „World War Z”?

Gdy
usłyszałam- Brad Pitt i Zombie- ogarnął mnie pusty śmiech. Pomyślałam- to już
go nigdzie nie chcą? Obejrzałam trailer i muszę przyznać, że mocno się
zdziwiłam, a film bardzo mnie zaciekawił. I tak postanowiłam obejrzeć World War Z.

Żródło

Obsada
Jedynym
sławnym aktorem był w tym filmie oczywiście Brad Pitt, który to grał pierwszoplanową
postać. Na planie towarzyszyła mu Mireille Enos, którą pierwszy raz na oczy
widzę. Brad Pitt z rolą sobie poradził, ale muszę przyznać, że nie była to
wymagająca rola. Na szczęście scenarzyści nie zrobili z niego Bóg wie jak
wielkiego Rambo. Dzięki temu przyjemnie się oglądało film. Natomiast jego filmowa
żona była strasznie bezpłciową osobą, która talentem aktorskim się nie
wykazała, ale być może taki był zamysł. Jednak muszę wspomnieć o postaci
drugoplanowej- Daniella Kertesz- och! Cudowna postać! Młoda dziewczyna, która
niczego się nie boi. W tym filmie można też zobaczyć Moritza Beibtreu, znanego
niemieckiego aktora, niestety w World War Z gra tylko taki mały epizodzik, ale
myślę, że dla niego to i tak sukces, zagrać w hollywodzkim filmie.
Fabuła
Świat
zalewa nieznany wirus, który powoduje, że ludzie zamieniają się w Zombie i
atakują następnych ludzi. Plaga rozprzestrzenia się bardzo szybko. Cierpią nie tylko Stany, wirus obiegł cały Świat. Z pomocą ma przyjść Gerry (Brad Pitt),
który ma pomóc w odnalezieniu przyczyny choroby i najlepiej lekarstwa na
nieznany wirus. Gerry zmienia lokacje, aby poznać osoby, które są kluczem do
rozwiązania zagadki. Oczywiście utrudniać podróż będzie walka o przetrwanie.  W walce z zombie pomorze mu nieustraszona Segen (Daniella Kertesz),
hipnotyzująca postać.
Akcja
jest od samego początku, nie ma czasu na nudę. Motyw Zombie jest w tym filmie
tylko dodatkiem, zupełnie inny niż w „Świt żywych trupów”. Mało krwi i flaków. Nie
jest to typowy horror, aczkolwiek napięcie towarzyszyło mi cały czas. Taki
apokaliptyczny film akcji. Ciekawa fabuła, wartka akcja.

Gorąco
polecam osobom lubiącym mocniejsze kino, nie-fanom horrorów także. Moim zdaniem
bardzo dobry film.