Uncategorized

Trylogia Millenium: książka vs. film

Dawno, dawno temu, bo w 2009 roku
wygrałam w konkursie podwójną wejściówkę na premierę szwedzkiego filmu „Millennium:
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”.
Wtedy pomyślałam sobie jak ja wytrzymam
te 2,5 h w kinie. Mój mężczyzna nawet lekko się buntował, żeby pójśc ze mną na
ten film. No cóż bilet za darmo, więc poszliśmy oboje. I jakie zdziwienie w nas
pozostało po tym filmie. Byliśmy obydwoje w szoku. Cudowne było wszystko, od
gry aktorskiej, po zdjęcia, fabułę, akcję, muzykę, no wszystko. I tak zakochałam
się w trylogii Millenium. I pierwszy raz obejrzałam najpierw film a potem z
zapałem przeczytałam książkę. Poczekałam jakiś czas, aż wyszły 2 kolejne części
filmów, i obejrzałam je z zapartym tchem. Dalej moim zdaniem mistrzostwo. Tak
mi się spodobały, aż zaczęłam myśleć o nauce języka szwedzkiego, (ale póki, co
brak czasu króluje). No i wtedy, gdy już minęła cała moda na Millenium
(książki) i można było je zdobyć w całkiem niezłych promocjach, kupiłam również
książki. Warto było odczekać jakiś czas, aż zapomni się trochę fabułę filmu,
wtedy książka jest wstanie mocno wciągnąć. Nie przeczę, że książki są (prawie)
zawsze lepsze od filmu, ale w tym przypadku film dogania książkę.

Wiadomo, w książce jest wiele
więcej wątków. Zagmatwane sytuacje są lepiej opisane i wyjaśnione. Już dawno
nie czytałam tak dobrze skonstruowanego kryminału. Wielka szkoda, że autor
książek tak szybko odszedł i nie zaskoczy nas już żadną powieścią. 

Cała trylogia to „przygody” dziennikarza Mikaela Blomkvista i superhakerki/ researcherki Lisbeth Salander. Kreacja postaci Salander najbardziej przypadła mi do gustu. 

Generalnie książki i filmy
polecam wszystkim, którzy tak jak ja lubią kryminały i sensację (jeśli jest
jeszcze ktoś kto nie oglądał, ani nie czytał Millenium). Ale przestrzegam przed
amerykańską wersją filmu („Dziewczyna z tatuażem”- jest dużo gorsza od
szwedzkiej wersji). Tu niestety Amerykanie się nie popisali (komercja nie
wystarczy).


źródło



Źródło

Źródło
 


Czytałyście? Oglądałyście? Lubicie szwedzkie kryminały?