Uncategorized

Pielęgnacja ciała przyszłej mamy

Ostatnimi czasy pielęgnacja mojego ciała nieco się zmieniła- a to dlatego,
że spodziewam się dziecka. Będąc w ciąży na wiele rzeczy trzeba zwracać uwagę,
nawet na to jakich kosmetyków się używa. Co prawda zakazanych kosmetyków nie
jest tak dużo. Najważniejsze jest aby nie używać retinolu,
  różnego rodzaju kwasów, preparatów przeciwko
cellulitowi (można jedynie te, które są przeznaczone dla kobiet w ciąży),
preparatów do pielęgnacji biustu ( też tylko te dla kobiet w ciąży). Ja również
nie używam balsamów brązujących, samoopalaczy.
 Z kosmetyków przeciwko cellulitowi
zrezygnowałam całkowicie- a to dlatego, że po prostu nie wierzę w ich
działanie. Przed ciążą nie miałam z tym ogromnych problemów- regularne
ćwiczenia i odpowiednia dieta dawały rade (od czasu do czasu wspomagałam się
również tego typu kosmetykami) i efekt mnie zadowalał. Natomiast teraz bez
forsujących ćwiczeń, dieta bogatsza w węglowodany- uważam, że nie zdadzą
rezultatów takie kosmetyki. Poza tym hormony także robią swoje. Tak więc z
cellulitem będę walczyć później.


Obawą każdej ciężarnej na pewno są rozstępy- czasami nawet najlepsza
pielęgnacja nie jest w stanie ich zapobiec. Ja wolę jednak chociaż spróbować
zrobić wszystko aby ich nie mieć. Wcześniej nie miałam z nimi żadnego problemu,
teraz też póki co ich jeszcze nie mam. Może dlatego, że od początku ciąży
przytyłam narazie 3,5 kilo a to juz 25 tc. Przeciwko rozstępom używam dwóch
kosmetyków- wszystkim dobrze znana oliwka z Rossmanna
Babydream für Mama Schwangerschaftpflegeöl oraz Mamma Mia z Ziaji (najtańsze tego typu produkty). Używam ich na przemian- w sytuacji gdy mam
bardziej przesuszoną skórę (zima!!) to używam oliwki. Oby dwa fajnie pachną,
bardzo dobrze się wchłaniają, i mam nadzieję, że działaja ;). Te kosmetyki są
przeznaczone szczególnie do brzucha, ud, posladków. Do nawilżania reszty ciała
póki co używam
Garnier Intensywna Pielęgnacja (juz długo się z nim męczę i chcę go jak
najszybciej wykończyć). Ten balsam kupiłam, ponieważ skusiły mnie zapewnienia
producenta, że szybko się wchłania i jest mocno nawilżający. Nie lubię takich
ciężkich balsamów, które się godzinami wchłaniają. Niestety trochę rozczarował
mnie ten balsam, ponieważ po pierwsze niezbyt ładnie pachnie, po drugie
niewystarczająco nawilża moją skórę ( nie mam super przesuszonej) oraz z tym
wchłanianiem też jest średnio.

Do pielęgnacji biustu używam Specjalny preparat do pielęgnacji biustu Perfecta Mama Dax Cosmetics. Według producenta ma za
zadanie- zapobiec rostępom, zminimalizować bolesność i obrzmienia piersi oraz zwiększa elastyczność skóry. Jak narazie ten
kosmetyk również działa bez zarzutów. Byłam zaskoczona ponieważ na prawdę
łagodzi nieco ból. Na plus również jest ładny, delikatny zapach, szybko się
wchłania.

Podczas ciąży ważny jest też również sposób wsmarowywania balsamów. Nie
można smarowac piersi i brzucha kolistymi, długimi ruchami. Należy jak
najdelikatniej wklepać balsam. Koliste ruchy moga powodować przyspieszenie
skurczy.

Mam nadzieję, że są tu inne przyszłe lub obecne mamy i podzielicie się
ze mną swoimi doświadczeniami
🙂 Wiem
też, że wiele z Was używa oliwki do innych celów- napiszcie proszę do jakich 🙂