• Uncategorized

    „Juz mi niosią suknię z welonem…”

    Przepraszam wszystkie moje czytelniczki za mą ciagłą nieobecność. Do ślubu pozostało 33 dni 🙂 i generalnie nie mam czasu na przyjemności. We Wrocławiu upały pomieszane z ulewami i tak gdy już po pracy wracam do domu, najchętniej to bym przeleżała na kanapie, bo nic mi się nie chce. Jęśli chodzi o minucure hybrydowy- to była dla mnie jakaś masakra. Nie zrobiłam nawet zdjęcia bo nie było sie czym chwalić. Generalnie to pewnie fajnie by to wyszło, gdybym nie trafiła na jakąs amatorkę, która gdzieś się spieszyła i zrobiła manicure na odwal się. No cóż, więcej tam nie pójdę. Najgorszym minusem jest pozbycie się tego lakieru. Trzeba go zerwać (sick!) a…