Uncategorized

Codzienna pielęgnacja twarzy

Przedstawiam Wam kilka produktów, których używam do mojej pielęgnacji twarzy. Większości produktów używam codziennie już kilka miesięcy. Moja cera jest normalna/mieszana ( w zależności od pory roku i używanych kosmetyków) z tendencją do trądziku. Mam rozszerzone i zatkane pory w strefie T. Ciągle poszukuję idealnego produktu, który jednocześnie pomógłby mi z niedoskonałościami ale również nie podrażniał. Dlatego też zdecydowałam się na kupno kosmetyków dostępnych tylko w aptece, czyli: serii Effaclar z La Roche Posay oraz płynu micelarnego z Biodermy. Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej bez mydła- pH 5.5– stosuję tylko rano. Według producenta żel łagodnie oczyszcza skórę tłustą i trądzikową. Zawiera składniki myjące odpowiednio dobrane do potrzeb skóry wrażliwej, Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Produkt ten nie zawiera barwników, alkoholu oraz parabenów. Największą zaleta tego żelu jest to, że nie przesusza skóry. Bez obaw mogą go stosować osoby, które mają cerę mieszaną. Nie podrażnia, rzeczywiście odświeża i oczyszcza skórę, jednocześnie nie podrażnia. Dopełniam ten produkt zawsze kosmetyki z avonu, przeciwdziałającym ich zatykaniu. Producent zapewnia o zmniejszaniu porów i zapobieganiu ich zatykaniu, dzięki LHA o działaniu mikrozłuszczającym i wody termalnej La Roche Posay. Niestety ten produkt zawiera alkohol, który również ma za zadanie oczyszczać i zmniejszać pory. Tonik ten jest delikatny pomimo alkoholu. Dzięki temu kosmetykowi zmniejszyły oraz oczyściły się moje pory (delikatnie). Nie jest to spektakularny efekt, ale na pewno widoczny. Również ten kosmetyk mnie nie uczulił. Trzecim produktem, który stosuję z serii Effaclar to krem Effaclar Duo, który można stosować punktowo jak i na całość twarzy. Ja go używam do strefy T oraz punktowo na wypryski. Według producenta redukuje występowanie niedoskonałości oraz ogranicza wydzielanie się sebum. Krem ten rzeczywiście nie zatyka porów, można go spokojnie stosować pod pokład, szybko się wchłania. Mimo wszystko, ten produkt najmniej spełnił moje oczekiwania. Będę dalej poszukiwała lepszego produktu. Reasumując te trzy produkty działają dość dobrze, na pewno po nich skóra jest oczyszczona i odświeżona. Zapobiegają (nie w 100%) powstawaniu nowych niedoskonałości, aczkolwiek niezbyt skutecznie walczą z tymi, które już powstaną. Są mocno wydajne.

Rano oraz wieczorem smaruję twarz kremem odżywczym Nivea Visage SPF 8. Jest to krem do cery suchej i wrażliwej. Rano stosuję go na policzki, wieczorem na całą twarz i szyję. Bardzo szybko nawilża przesuszoną skórę. Skutecznie również przeciwdziała przesuszaniu w zimę. Nie jest gęsty i bardzo tłusty, nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, nadaję się również pod podkład. Jest wart swojej ceny. Na pewno będę do niego powracać, gdy się skończy, aczkolwiek na lato poszukam czegoś innego.

Jako krem pod oczy używam z Yves Rocher Active Sensitive Contour Yeux. Jest to krem do oczu wrażliwych z delikatnym działaniem przeciwzmarszczkowym. Mocno nie podrażnia, aczkolwiek po dłuższym stosowaniu poczułam lekkie szczypanie. Na pewno nie redukuje opuchlizny i cieni pod oczami. Działania przeciwzmarszczkowego również nie zauważyłam. Jak dla mnie ten produkt w ogóle nie działa i na pewno nie kupię go ponownie. Jedyne co robi ten produkt, to nawilża skórę wokół oczu, dlatego jeszcze go nie wyrzuciłam.

Do demakijażu codziennie używam płynu micelarnego z Biodermy. Jest to rewelacyjny produkt, polecany przez wiele osób, ja również jestem z niego zadowolona i często będę do niego powracać (zwłaszcza wtedy gdy będzie w ciekawych promocjach).

Wieczorem także, pod prysznicem myję twarz żelem nawilżającym z Be Beauty (seria Biedronki). Według producenta jest to hypoalergiczny preparat w postaci żelu , który skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu z makijażu i zanieczyszczeń. Skóra po użyciu jest oczyszczona i odswiezona. Póki co, krótko stosuję ten produkt. Na pewno co rzuca się w oczy po kilku stosowaniach, to to, że nawilża i oczyszcza z resztek makijażu. Nie podrażnia, więc można go używać również do oczu. Jednak moim zdaniem nie pozostawia na długo uczucia świeżości.

Dwa razy w tygodniu stosuję peeling enzymatyczny do skóry wrażliwej z Lirene. Jest to produkt bezzapachowy. Powinien delikatnie złuszczać zewnętrzne warstwy naskórka oraz działać łagodząco i odprężająco. Mnie ciężko było znaleźć delikatny peeling do cery wrażliwej. Niestety ten, jest zbyt delikatny i nie spełnił moich oczekiwań. Niewiele różni się od zwykłego żelu do mycia twarzy. Po peelingu oczekuję widocznego oczyszczenia twarzy oraz złuszczenia martwego naskórka. Niewiele zostało mi tego produktu, więc już szukam następnego. Na pewno tego nie kupię ponownie.

 A Wy co stosujecie do codziennej pielęgnacji?